Tegoroczny remont dla nas wszystkich by³ wielkim wyzwaniem i zarazem
koniecznoœci¹. Pomieszczenia naszego klubu wymaga³y gruntownego
odœwie¿enia, niektóre z nich nawet remodelingu. Gdy uda³o siê pozyskaæ
czêœæ funduszy, nasunê³o siê pytanie: -Jak to zrobiæ?
Przecie¿ nikt z nas klubowiczów nie mia³ za du¿ej praktyki w murowaniu,
malowaniu, stolarce, elektryce i wielu, wielu innych remontowo-budowlanych
czynnoœciach. I wtedy pojawi³ siê Broda mówi¹c: - Spoko ch³opaki, ja wam
wszystko wyt³umaczê… Okaza³o siê, ¿e Przemek Broda, nasz klubowy kolega,
mia³ bardzo du¿o doœwiadczenia z tego typu pracami, i on nami
pokierowa³. Remont raz przyspiesza³, raz zwalnia³ ale przez ca³y czas
posuwaliœmy siê do przodu. Chocia¿ do 50-lecia na które to wszystko
przygotowywaliœmy, jeszcze sporo czasu, to goni³ nas termin lutowych
„Schodków”. W przeddzieñ kabaretu, gdy wszystko co sobie za³o¿yliœmy
zosta³o zrobione, mia³ miejsce ciekawy incydent. Ch³opcy podczas
nawiercania otworów na zawiasy do kraty prowadz¹cej do pomieszczeñ:
Kanada, Las Vegas i Alaska (nowoœæ), niestety natrafili na rurê ogrzewania
centralnego. Na klub wytrysn¹³ wodospad wody kaloryferowej… „Schodki” ju¿
jutro a my walczyliœmy z dziesi¹tkami litrów wody zalewaj¹cej nasz¹ salê
g³ówn¹ i korytarz. Uratowa³ nas drewniany pêdzel, którym Broda sprytnie
zatka³ dziurê z której ci¹gle pod ciœnieniem wylatywa³a woda. PowódŸ
zosta³a za¿egnana, na ¿eñskim skrzydle spad³a nieco temperatura
kaloryferów, ale nikt siê tym nie przejmowa³. Byliœmy gotowi do kabaretu
który odby³ siê dnia nastêpnego. Przed nami jeszcze sporo prac
remontowych, do 50-lecia z pewnoœci¹ wszystko bêdzie gotowe.
Coyocik
Zajrzyj do
Galerii zdjêæ